Facebook

Obchody 74-tej rocznicy zdobycia „Gęsiówki”

W dniu 5 sierpnia 2018 r. odbyły się uroczystości 74-ciej rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego KL Warschau, nazywanego „Gęsiówką”, w tym roku połączone z przeniesieniem tablic w trzech językach (polskim, hebrajskim i angielskim) na nowe miejsce, w nowym otoczeniu.

 

W uroczystościach wzięli udział m. in. żołnierze Batalionu „Zośka”: Lidia Ziental „Lidka”, Witold Sikorski „Boruta” i Jakub Nowakowski.

 

Głos zabrali: Włodzimierz Paszyński – Wiceprezydent m. st. Warszawy, Tal Ben-Ari Yaalon – Wiceambasador Izraela, Piotr Sikorski – Przewodniczący Społecznego Komitetu i Lidia Markiewicz-Ziental, która podzieliła się z zebranymi swoimi wspomnieniami z dnia 5 sierpnia 1944 r.

 

Licznie przybyli przedstawiciele wojska, w tym gen. bryg. Wiesław Kukuła – dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej, gen. bryg. Piotr Żurawski, przedstawiciel Prezydenta RP, Krzysztof Strzałkowski – Burmistrz Woli, Mariusz Budziszewski – Wiceburmistrz Woli, delegacje instytucji państwowych, w tym Sejmu, władz miejskich i dzielnicowych, klubów parlamentarnych, środowiska kombatanckie, harcerskie.

 

Delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów pod tablicami upamiętniającą wyzwolenie obozu koncentracyjnego „Gęsiówka”.

 

Niezawodnie przybyła delegacja komandosów z Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca.

 

Dużym zainteresowaniem uczestników uroczystości cieszyła się rozdawana broszura Rafała Brodackiego p. t. „Wyzwolenie obozu „Gęsiówka”, wydana sumptem Komitetu.

 

Elementem towarzyszącym uroczystościom jest wystawa autorstwa Mariusza Olczaka p.t. „Zdobycie niemieckiego obozu koncentracyjnego Gęsiówka przez Batalion „Zośka” 5 sierpnia 1944 roku”, prezentowana na ogrodzeniu Szkoły Podstawowej nr 222 przy ul. Esperanto.

 

***

 

70 lat temu brawurowy atak żołnierzy kompanii „Rudy”, kompanii „Giewonta” i Plutonu Pancernego Batalionu „Zośka” doprowadził do zdobycia obozu „Gęsiówka” i wyzwolenia 348 więźniów-Żydów, obywateli różnych okupowanych krajów.

 

„Uwolnieni Żydzi zachowali się wzruszająco. Gdy por. „Wacek”, zmęczony i poobijany wskutek skoków czołgu, poszedł na samotny spacer po bitwie, zastał na rozległym placu dwuszereg więźniów. Jeden z więźniów postawił oddział na baczność i zameldował por. „Wackowi”: Panie Poruczniku, podchorąży Henryk Lederman z – tu wymienił nazwę pułku piechoty – melduje batalion żydowski gotowy do boju”.

 

Zdumiony i wzruszony por. „Wacek” zameldował o tym natychmiast ppłk. „Radosławowi”, który pozwolił mu zatrzymać w plutonie pancernym część uwolnionych więźniów. Wśród nich znalazł się kpr. „Filar”, znakomicie znający się na instalacji elektrycznej, „Rysiek” – mechanik samochodowy, Henryk Lederman „Heniek” – także mechanik i inni.

 

Pozostali więźniowie zostali przekazani przeważnie innym oddziałom. Część przydzielona została do kwatermistrzostwa „Brody”. Zaopatrzeniowiec „Brody” Ludwik Michalski „Fil” dobrał sobie wykwalifikowanych kucharzy.

 

(Anna Borkiewicz – Celińska, „Batalion Zośka”, Warszawa 1990, str. 575 – 576)