Kazimierz Kardaś „Orkan”, urodził się 17 stycznia 1919 r. w Kurozwękach, woj. Kieleckie, syn Kazimierza i Jadwigi z d. Utnik. Pochodził z wielodzietnej rodziny i był najmłodszym spośród siedmioro dzieci. Kiedy Kazimierz miał dwa lata, ojciec który był leśniczym uległ śmiertelnemu wypadkowi. Matka z zawodu pielęgniarka ze względów materialnych przeniosła się do Krakowa. Kazik pozostał w Kurozwękach i wychowywał się w Zakładzie Sióstr Szarytek przy klasztorze. Przebywał w nim aż do ukończenia 4 klasy szkoły powszechnej, po czym został przeniesiony do zakładu wychowawczego prowadzonego przez OO. Salezjanów w Warszawie przy ul. Litewskiej 12, którego dyrektorem był ksiądz Antoni Kotarski, przeniesiony do Warszawy z Oświęcimia. Chodziło o to aby Kazik jak najszybciej zdobył zawód i rozpoczął pracę. Ukończył w tym zakładzie szkołę krawiecką. Uczył się dobrze, miał świetny kontakt z kolegami ze szkoły i harcerstwa. Zawsze spokojny, powściągliwy i układny. Brak rodzinnego ciepła domowego, surowość zasad wychowawczych i życie w zakładach zakonnych wpłynęły na wykształcenie w nim uporu i zdecydowania, które podporządkował silnej woli dążenia do osiągnięcia wytkniętych celów. Pracując w zawodzie krawca dużo wysiłku wkładał w samokształcenie. Dużo czytał, a szczególnie powieści historyczne, a później dzieła naukowe. Wojna w 1939 r. zastała go w Warszawie. Nie mogąc dostać się – pomimo podejmowanych wysiłków – do wojska brał udział w robotach fortyfikacyjnych podczas obrony Warszawy.
Jako harcerz włączył się od razu w działalność konspiracyjną, wstępując do Szarych Szeregów zaraz po ich uformowaniu. Brał udział w wielu akcjach w Organizacji Małego Sabotażu „Wawer”, a pod koniec 1942 r. należał już do Warszawskich Grup Szturmowych. Kontynuował samokształcenie niezależnie od szkolenia wojskowego.
Z Szarych Szeregów w ramach drużyny SAD 100 o kryptonimie „Bravi” z hufca “Południe” przeszedł w licznym gronie kolegów harcerzy do Oddziału Do zadań Specjalnych Kedywu KG AK o kryptonimie „Agat”. Grono to stanowiło zawiązek II plutonu pod dowództwem „Mirskiego” (Jerzy Zapadko). W pierwszym zespole zorganizowanego oddziału wojskowego na etacie kompanii pełnił funkcję zastępcy dowódcy II plutonu „Agatu”. 26 września 1943 r. „Orkan” bierze udział w akcji „Wilanów” – pierwszej akcji bojowej utworzonego 1 września Batalionu “Zośka”.
W tym czasie dowódca II plutonu „Agatu” „ Mirski” otrzymuje rozkaz przeprowadzenia specjalnej operacji bojowej, mającej na celu likwidację SS – Sturmmana Ernesta Weffelsa, funkcjonariusza Serbii – oddziału kobiecego na Pawiaku, znęcającego się nad więźniarkami i tropiącego więzienną konspirację. Na dowódcę akcji „Mirski” wyznacza „Orkana”. Akcja została wykonana 1 października 1943 r.
„Orkan” zyskuje uznanie i zaufanie dowódcy oddziału kpt. „Pługa”, który dostrzega w nim wielki talent wojskowy. Błyskawiczność decyzji i szybkość ich wykonania, decyzji na ogół słusznych w danej sytuacji, zjednuje mu całkowite zaufanie i szacunek podkomendnych. Dowódca ocenia go jako jednego z najbardziej utalentowanych i myślących żołnierzy oddziału.
W październiku 1943 r. zostaje skierowany do Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty „Agricola” Szarych Szeregów, w klasie „Aniela”, a niezależnie rozpoczyna samokształcenie wojskowe. Swoje mieszkanie przy ul. Świetojańskiej 18 udostępnił na zainstalowanie skrytki w podłodze, w której przechowywano broń, amunicję i dokumenty. Wśród 10 wybranych żołnierzy oddziału zostaje dodatkowo powołany na kurs dowódców kompanii.
13 grudnia 1943 r. żołnierze II plutonu „Agatu” pod dowództwem „Orkana” przeprowadzili specjalną operację bojową, której celem było zlikwidowanie Emila Brauna, niemieckiego kierownika warszawskiego urzędu mieszkaniowego, inicjatora i organizatora brutalnych przesiedleń ludności polskiej. Razem z Braunem zginął Friedrich Pabst, autor planu zredukowania Warszawy do 100-130 tysięcznego prowincjonalnego miasta.
W kwietniu 1944 r. II turnus szkoły podchorążych „ Agricola” zmierzał ku końcowi, po ośmiu miesiącach nauki. Jako ćwiczenie końcowe i zasadnicze postanowiono dla klas oddziału „Pegaza” przeprowadzić zadanie bojowe typu minerskiego. Postanowiono jako zadanie ćwiczebne wysadzić tory kolejowe, doprowadzić do wykolejenia pociągu i stoczyć walkę z urlopowanymi żołnierzami niemieckimi z frontu wschodniego, wracającymi tym pociągiem. Akcje zaplanowano na noc z 3 na 4 kwietnia na odcinku linii kolejowej pomiędzy stacjami Płochocin – Błonie, na łuku torów przebiegających między dwoma mostkami, jednym nad rzeczką Utratą i drugim nad jej dopływem. Akcja odbyła się o godzinie 22.15. Po wybuchu drugiej pary min pociąg się zatrzymał i po paru minutowej obustronnej strzelaninie nastąpił odwrót w ustalone miejsce koncentracji.
6 maja 1944 r. zespół żołnierzy II plutonu „Pegaza” pod dowództwem „ Orkana” przystąpił do wykonania specjalnej operacji bojowej mającej na celu zlikwidowanie SS-Hauptsturmfuhrera Waltera Stamma, sprawującego w tym czasie funkcję szefa wydziału IV urzędu dowódcy policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa dystryktu warszawskiego. Interwencja niemiecka już na początku akcji uniemożliwiła wykonanie zadania. W odwrocie spośród 20 uczestników akcji ośmiu zostało zabitych lub śmiertelnie rannych oraz zranionych, w tym jeden bardzo ciężko. W wyniku ciężkiego zranienia „Orkan” umiera w nocy z 6 na 7 maja na terenie polowego szpitala „Pegaza” zorganizowanego przy ul. Kossaka 4 na Żoliborzu i tam w ogródku tej wilii pochowany.
Po wojnie ekshumowany i pochowany w grobie A-24-7-19 na kwaterze „Parasola” na Cmentarzu Wojskowym Powązki w Warszawie.
Sierżant podchorąży. Pośmiertnie podporucznik c. w. /Rozkaz Delegata Sił Zbrojnych na Kraj Nr 319 (Zatoka / 301) z 1.VI.1945/.
Odznaczony: Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari i dwukrotnie Krzyżem Walecznych.
W/g Biografie Żołnierzy Batalionu “Parasol” Zbigniew Ostoja Rylski


